Fiesta Klub Polska


Poprzedni temat «» Następny temat

Tagi tematu: faq, mk3, przelacznik zespolony

Przesunięty przez: szynszyl
25 Gru 2011, 20:42
[MK3] FAQ - czyszczenie przełącznika zespolonego
Autor Wiadomość
bidżej 


Model: Inne auto
Wersja: Inna
Silnik: Inny
Imię: Bartek
Wiek: 31
Dołączył: 22 Maj 2008
Posty: 4782
Skąd: Augsburg (DE)
Wysłany: 9 Mar 2009, 20:25   [MK3] FAQ - czyszczenie przełącznika zespolonego

zapraszam do zapoznania się z kolejnym odcinkiem serii
"zajrzyj tutaj i nie pytaj setny raz o to samo, bo ludzie się denerwują, a szynszyl Ci zamknie temat"


dzisiejszy epizod nosi wiele mówiący tytuł:

Czyszczenie przełącznika zespolonego w Fieście MK3
czyli jak to zrobić, żeby nie zbierać zespolonego po mieszkaniu i nie spalić auta?



Tytułem wstępu (czyli o co kaman):

przełącznik zespolony to ten kombajn przez którym sterujemy sporą częścią elektryki w autku - od klaksonu, przez wycieraczki, po światła.
innymi słowy: przełącznik - bo przełącza, zespolony - bo wszystko w jednym :yes:

zasadniczo przyczyną problemów z przełącznikiem jest wspaniale pomyślana przez inżynierów powłoka antykorozyjna i jednocześnie smarująca - czyli po prostu smar, którym wypaprali całą płytkę drukowaną. z wiekiem i utlenianiem staje się płynny i idealnie wiąże kurz i pył który zbiera się w przełączniku i tym sposobem jedne miejsca izoluje, a inne zwiera - i stąd albo coś nie działa, albo dymi...

przepraszam za fotki miernej jakości - tylko na tyle pozwala mi telefon, a na cyfrówkę muszę trochę poczekać... gdyby ktoś brał się za czyszczenie i przy okazji porobił zdjęcia normalnym (w sensie jakości) aparatem, a potem jeszcze podesłał mi je, to byłoby miło - jak dostanę to chętnie je tu wrzucę.


Stopień trudności:

średnio zdolny majsterkowicz może włożyć między bajki opinie o niespotykanej trudności rozbierania przełącznika


Czas wykonania:

powiedzmy że 1,5h ze wszystkim (nie radzę się spieszyć)


Potrzebne akcesoria:



jak na załączonym obrazku:
# klucze torx (właściwie tylko dwa: T15 i T20) - do demontażu obudowy kolumny kierownicy
# śrubokręt krzyżakowy (z cienkim trzonkiem) - do demontażu ramki zegarów, zdjęcia i rozkręcenia przełącznika
# mały śrubokręt płaski - do "rozklikania" obudowy przełącznika
# WD40 (czy co kto lubi) - podstawowy specyfik czyszczący
# patyczki higieniczne - idealne do czyszczenia :yes:
# opcjonalnie sprężone powietrze - znacznie ułatwia usuwanie syfu z przerw na ścieżkach
# jakaś szmatka albo ręcznik jednorazowy z gustownym wzorkiem
# na wszelki wypadek 2 dość grube książki - żeby podłożyć pod manetki przy rozkładaniu przełącznika
# piwo, muzyka
# CIERPLIWOŚĆ - u mnie z tym nie ma kłopotów, ale jakby ktoś czuł niedobór to radzę sobie wykombinować :fox:


Do dzieła:

1. zabieramy się do demontażu obudowy kolumny kierownicy
tak, żeby dostać się do przełącznika. warto poruszać się tu ostrożnie, bo rozcięcie/złamanie/naderwanie któregoś z kabelków (a jest ich na prawdę dużo) będzie skutkowało cyrkiem z elektryką...
z tego etapu zdjęć brak, chyba każdy wie jak odkręcić parę śrubek?
a więc kolejno:

- odkręcamy z wierzchu górnej połówki obudowy kolumny 2 sztuki T15

- z dolnej połówki wykręcamy 4 sztuki T20, zdejmujemy ostrożnie dolną połówkę obudowy (uwaga na stacyjkę)

- wkładamy głowę pod kierownicę - trochę w głębi kolumny przy jej mocowaniu do nadwozia widać jeszcze 2 śrubki T15 mocujące górną połowę obudowy od spodu - oczywiście wykręcamy :yes:

- dalej odkręcamy 2 śrubki z łbami krzyżakowymi z dołu ramki zegarów, po czym ostrożnie ją zdejmujemy - z dołu zejdzie łatwo, u góry jest zatrzask (uwaga na oświetlenie zegarów)

- teraz odrobina kombinacji - trzeba zdjąć górną połowę obudowy kolumny. powstrzymuje ją trochę deska rozdzielcza :| unosimy obudowę od strony kierownicy i lekko obracamy w lewo, jednocześnie wyginając w dół prawą stronę pod zegarami. wyjdzie, CIERPLIWOŚCI

teraz bez przeszkód możemy się dobrać do zespolonego :)


2. bierzemy się za demontaż przełącznika.
od góry trzyma go jedna śrubka z łbem krzyżakowym. do tego dochodzą 2 wtyczki (po jednej z lewej i prawej strony).



UWAGA na te wtyczki, wyglądają jak na fotce:



trzeba je ściągać w następujący sposób:
odbezpieczamy zatrzask, wyciągamy dół wtyczki, obracamy ją ku górze, co uwalnia górny zaczep - dopiero teraz można je wyciągać.

są 2 drogi:
- zdejmujemy wtyczki i dopiero ściągamy przełącznik (trudniej z wtyczkami, łatwiej z przełącznikiem)
- ostrożnie ściągamy przełącznik i teraz zabieramy się do wtyczek (trudniej z przełącznikiem, łatwiej z wtyczkami po obróceniu zdjętego przełącznika dołem do nas)

tadam! przełącznik mamy w łapskach :zwyciężca:


3. zasadnicza część operacji - rozbiórka przełącznika
tu wybitnie wymagana OSTROŻNOŚĆ i CIERPLIWOŚĆ :yes:

- po pierwsze wyciągamy przekaźnik który znajdziemy pod manetką od kierunkowskazów - w tym celu odginamy lekko zatrzask i wyciągamy przekaźnik w dół

- po drugie, żeby zapobiec wysłaniu przełącznika awaryjnych na orbitę okołoziemską, trzeba go pstryknąć w pozycję "wyłączone" (wciśnięty)

- po trzecie odkręcamy 4 wkręty trzymające przełącznik w całości



- po czwarte przy użyciu małego płaskiego śrubokręta rozginamy DELIKATNIE zatrzaski wkoło obudowy, jednocześnie lekko rozchylając obie części (nie całkowicie!)

- po piąte - kiedy obudowa jest porozchylana bierzemy ją do ręki i przytrzymując przełącznik od awaryjnych (będzie wychodził z górną częścią) i asekurując obie manetki (zostają w dolnej części, ale chętnie wypadną) rozdzielamy obie części. długie palce przydatne :yes: ewentualnie można podłożyć pod manetki te grube książki o których była mowa na początku. jeżeli coś nie idzie, to NIC NA SIŁĘ bo poskładanie tego przełącznika od zera nie będzie należało do najprzyjemniejszych rzeczy gy

oczom naszym ukazuje się ubabrana syfem płytka drukowana, w której (przynajmniej w założeniu) siedzą jeszcze manetki.

słowo o tym jak to działa:

- przełącznik obrotowy od świateł, a także przyciski od klaksonu i spryskiwacza - obsługiwane są przez kable poprowadzone prosto do płytki

- kierunkowskazy - obsługiwane przez "kołyskę" - małą blaszkę osadzoną luźno w stykach

- wycieraczki - obsługiwane przez styki ślizgające się po odpowiednich ścieżkach

- przełącznik awaryjnych - podobnie jak wycieraczki

- światła długie, tylna wycieraczka, spryskiwacz tylny - sterowane przez "sanki" osadzone w prowadnicach pod manetkami - łatwo wypadają, ale to nie problem...




4. samo czyszczenie - łatwe i przyjemne.

śmiało ściągamy manetki (prawdopodobnie wypadną "sanki", uwaga na kable - są lutowane na stałe), WD40 i patyczki higieniczne w rękę i czyścimy to co tam mamy usyfione: ścieżki, styki itp. do tego przerwy w ścieżkach (nacięcia w płytce, na powyższej fotce na żółto - 1 w ścieżce sanek lewych, 2 w ścieżkach świateł awaryjnych, 3 w sankach prawych, 6 w ścieżkach wycieraczek) - właśnie do tego idealnie nadaje się sprężone powietrze, ewentualnie płaski śrubokręcik którym rozginaliśmy obudowę :yes:

nie ma sensu zmywać z płytki całego smaru - to co miało spłynąć już spłynęło, reszta niech zapobiega utlenianiu miedzi na ścieżkach. czyścimy tylko miejsca, w których są styki.

poza tym można poprawić stary albo nałożyć nowy smar tam gdzie powinien być (czyli na wszystkich elementach ślizgowych, po których poruszają się zapadki manetek).


5. składanie - jak ktoś uważał i widział co robi, to zero problemu :)

- sanki delikatnie smarujemy smarem od strony manetek, co pozwoli na chwilowe "przyklejenie" i łatwy montaż w obudowie - trzeba je założyć w taki sposób, żeby w otwór sanek weszła dźwigienka manetki

- przydadzą się też książki do podłożenia pod manetki żeby podeprzeć je w odpowiedniej pozycji. aha, manetki najłatwiej montować tak, żeby były w pozycji neutralnej (wyłączone)




6. montaż wszystkiego do kupy i sprawdzenie

montaż oczywiście w kolejności odwrotnej do demontażu :yes: najpierw łączymy wtyczki i przykręcamy przełącznik, odpalamy zapłon i sprawdzamy czy wszystko hula - jak pójdzie dym to znaczy że słabo czytaliście - wtedy zapłon czym prędzej wyłączamy, zabieramy przełącznik na stół i poprawiamy jak ma być.
jeśli wszystko jest ok, składamy obudowę kolumny (warto zrobić to dokładnie, ale niezbyt mocno przykręcając śrubki - żeby nie trzeszczała). można też podziękować koledze bidżej...

TYM SPOSOBEM ŻEGNAMY PROBLEMY Z ZESPOLONYM, jak np. światła przygasające przy wyłączaniu kierunkowskazów, czy konieczność "szukania" manetką spryskiwacza tylnej szyby...


------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


EDIT:

dla tych, co im przy wyrzucaniu kierunków przygasają światła

opis słowny, bo nie miałem chwilowo dostępu do aparatu.

1. ściągamy i rozkręcamy zespolony jak powyżej.

2. bierzemy do ręki manetkę od kierunków (lewa) i ostrożnie wyciągamy przycisk klaksonu (jest na zatrzask) - uwaga na sprężynę!

3. identycznym sposobem wyciągamy obrotowy przełącznik świateł (pokrętło). UWAGA: siedzą w nim 2 stalowe kulki średnicy ok. 2mm. przy obracaniu przełącznika są one wtaczane na styki w manetce i tym sposobem załączane są odpowiednie światła (pozycyjne i/lub mijania). nie muszę chyba pisać, że te kulki nie mogą nigdzie zginąć?

4. teraz czyścimy kulki, ich plastikowe łoża (białe plastikowe elementy w pokrętle) i blaszki w manetce.

5. po wyczyszczeniu, doginamy blaszki ku sobie, ale w taki sposób, aby się ze sobą nie zetknęły. do tego w miarę możliwości delikatnie wyrównujemy krawędzie blaszek z zadziorów powstałych przez prowadzenie kulek (np. nożykiem, pilniczkiem albo odpowiednio pozaginanym papierem ściernym). dzięki temu:
- kulka mniej wpada pomiędzy blaszki i jest lepiej dociskana przez sprężynkę w pokrętle, a dodatkowo zmieniamy nieco prowadzenie kulki między blaszkami. tym sposobem kulka nie odskakuje od blaszek przy szybkim wyrzuceniu kierunków i światła nie przygasają.

6. zakładamy pokrętło z powrotem na manetkę. UWAGA: najlepiej składać w następujący sposób: pokrętło ustawiamy na płaskiej powierzchni, kulki kładziemy na łożach w pokrętle i całą manetką celujemy w pokrętło. jak dobrze pamiętam, najłatwiej to zrobić kiedy pokrętło jest w pozycji świateł pozycyjnych - tak właśnie wciskamy manetkę.

7. następnie sprawdzamy poprawność złożenia przełącznika. najłatwiej wziąć w rękę multimetr i testem diody/zwarcia sprawdzić przejście pomiędzy pinami z tyłu zespolonego. mając przełącznik zespolony tyłem (gniazdami) do przodu, bierzemy się za prawe gniazdo. nie pamiętam dokładnie oznaczeń pinów, ale przejścia przy włączonych światłach mijania mają być pomiędzy dwoma pinami w lewym, i dwoma w prawym rzędzie. z tego co kojarzę, są to piny z oznaczeniami:
- w lewym rzędzie: 55 i któryś sąsiedni (u góry albo u dołu - bodajże 57),
- w prawym rzędzie: dwa ostatnie u dołu

Przejścia są odpowiednio pomiędzy niższym z dwóch pinów w lewym i niższym w prawym rzędzie, analogicznie z wyższymi. Przy wyłączeniu świateł mijania (pozycyjne zostają), ma zostać tylko jedno przejście, a przy całkowitym wyłączeniu świateł i ono ma zniknąć.

jeśli wszystko jest ok, zakładamy klakson i składamy cały zespolony. jeśli nie, to przy składaniu pokrętła spadła któraś kulka. rozbieramy i składamy jeszcze raz, do skutku.

8. zakładamy zespolony do auta i testujemy.

tym sposobem FAQ o rozbieraniu zespolonego jest kompletny - prawą manetkę rozbiera się identycznie :)
_________________
www.twojrobot.blogspot.com
Ostatnio zmieniony przez bidżej 22 Lis 2010, 19:39, w całości zmieniany 5 razy  
 
 
cradleoffilth 

Model: Ford Fiesta Mk3`94
Wersja: Fun
Silnik: 1.8D/60KM
Wiek: 32
Dołączył: 26 Maj 2008
Posty: 113
Skąd: Kraków
Wysłany: 10 Mar 2009, 18:58   

Super poradnik !! Na pewno skorzystam jak przyjdzie kiedys czas na wyczyszczenie zespolonego :) Dzieki !!!
 
 
M_arcin 


Model: Ford Fiesta Mk4`98
Wersja: Fun
Silnik: 1.25i/75KM
Dołączył: 18 Lip 2006
Posty: 37
Skąd: Katowice
Wysłany: 5 Kwi 2009, 08:55   

A próbował ktoś rozkręcać sam ten przełącznik obrotowy?;)
 
 
bidżej 


Model: Inne auto
Wersja: Inna
Silnik: Inny
Imię: Bartek
Wiek: 31
Dołączył: 22 Maj 2008
Posty: 4782
Skąd: Augsburg (DE)
Wysłany: 5 Kwi 2009, 09:00   

próbuj - prawdopodobnie końcówka manetki siedzi na zatrzaskach, jak ją zdejmiesz to powinien łatwo zejść obrotowy... jak zrobisz to dołącz fotorelację :yes:
_________________
www.twojrobot.blogspot.com
 
 
drjanusz 


Model: Ford Fiesta Mk4`96
Wersja: Flair
Silnik: 1.3i/60KM
Wiek: 55
Dołączył: 07 Lip 2007
Posty: 923
Skąd: Poznań
Wysłany: 5 Kwi 2009, 20:51   

Tylko uważaj bo tam są kulki (małe!!)stalowe!!
_________________
Było XR3i
Była Fiesta 1,1i
Fiestynka 1,3...skasowana :((
Zagościł mkV Essi 1.6 Już ni ma.
A teraz Fiesta 2x mkIV 1,3 Endura
W stajni pojawił się Mondeo 1,6 mk1
kolejna zmiana Fokus Kombi 1.6
 
 
 
Lucek 

Model: Ford Fiesta Mk3`94
Wersja: Classic
Silnik: 1.3i/60KM
Imię: Konrad
Wiek: 29
Dołączył: 02 Kwi 2009
Posty: 22
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 25 Kwi 2009, 17:50   

To chyba już wiem dlaczego nie chodzą mi wycieraczki na pierwszej szybkości, to pomoże?
 
 
 
Dobbs
[Usunięty]

Wysłany: 3 Lip 2009, 19:50   

No i ja skorzystałem z tutorialka.
Co prawda w moim przypdaku wygladało to tak.

Usterka: nagła strata prawych kierunków (na autostradzie).
Skołowałem drugi (niby dobry) przełącznik zespolony.
Udało mi się zdjąć górną pokrywę bez odkręcania od zegarów obudowy (da sie bez odkrecania).
Generalnie w moim wypadku wystarczyło podmienić czarną skrzyneczkę (przekaźnik) i kierunki wróciła na swoje miejsce.
Zatem kolejna opcja w takich przypadkach jak nasza to próba wymiany samego przekaźnika - jak widać na moim przypadku pomogło.
A co ciekawe - drugi przełącznik jak zainstalowałem to ten przeźnik robił takie :grryyyyy, gggryryyyyryyyyy. A jak go włozyłem do starego przełącznika to wszystko piknie zadziałało.
Mam zdjęcia z aparatu z tej fazy jakby ktoś chciał.

Dziękuję za poradnik bo bardzo mi pomógł.

Dobbs
 
 
Witoldus
[Usunięty]

Wysłany: 31 Sie 2009, 19:55   

Witam wszystkich posiadaczy fieścinek. jest to mój pierwszy post na tym forum i wiąże się on z tym właśnie pająkiem zwanym też przełącznikiem zespolonym. Mianowicie mam zamiar kupić nowy przełącznik do swojej małej [Mk3] z 94 roku, mój dylemat polega na tym czy kupno tego modelu: http://www.allegro.pl/ite..._puma_nowy.html , będzie dobrą decyzją. Nie wiem po porostu czy mi spasuje do mojego rocznika. Pająk który teraz mam założony nie włącza mi lewego kierunku. Owszem mógłbym próbować go czyścić ale zauważyłem że poprzedni właściciel już to robił chłopskimi metodami:). Czy ktoś takie coś zakładał do [Mk3]?
dzięki za każdą radę.

Fiestowicz Piotr.
 
 
MARIUSZ.B 


Model: Ford Fiesta Mk5`00
Wersja: Sport
Silnik: 1.6i16V/100KM
Wiek: 38
Dołączył: 02 Lut 2005
Posty: 1958
Skąd: Warszawa
Wysłany: 31 Sie 2009, 20:24   

Ten z aukcji który pokazałeś jest do fiesty mk4. Wszystko dokładnie napisane. W mk4 klakson był już w kierownicy.
_________________
PBXSERWIS centrale telefoniczne
 
 
 
creative75
[Usunięty]

Wysłany: 6 Wrz 2009, 17:23   

a jak to się ma w wersji mk5 ?
 
 
MARIUSZ.B 


Model: Ford Fiesta Mk5`00
Wersja: Sport
Silnik: 1.6i16V/100KM
Wiek: 38
Dołączył: 02 Lut 2005
Posty: 1958
Skąd: Warszawa
Wysłany: 6 Wrz 2009, 22:46   

creative75 napisał/a:
jak to się ma w wersji mk5 ?

Powinien pasować.
_________________
PBXSERWIS centrale telefoniczne
 
 
 
Kamail
[Usunięty]

Wysłany: 27 Paź 2009, 20:11   

Witam wszystkich serdecznie,

w mojej czerwonej strzale wysiadły: światła pozycyjne tył (to najgorsze) i przód, podświetlenie tablicy rejestracyjnej, deski rozdzielczej, podświetlenie pokręteł nawiewów oraz brzęczyk.

W pewnej chwili przestały się palić, na pare godzin wróciły, po czym padły na amen ale bez zauważalnego smrodu czy skwierczenia.

Radio, kierunkowskazy światła: drogowe, mijania, stopu, wsteczne i przeciwmgielne są w porządku.

Z informacji znalezionych w sieci wynika ze mam przeczyścić/wymienić przełącznik zespolony lub wymienić jakiś przekaźnik.

Moje pytania:

1. Czy w Mazdzie 121 '99 czyli Fieście MK4 z poduszką powietrzna będzie więcej problemów z wyjęciem tego ustrojstwa (widziałem tam dodatkową żółtą kostkę którą dam radę ewentualnie rozpiąć)?

2. Jeśli to jest ten przekaźnik to gdzie się on znajduje i jak się nazywa (tzn skąd go wziąć).

3. Które piny we wtyczce zewrzeć lub jak inaczej sprawdzić czy
chodzi o przekaźnik czy o przełącznik zespolony.

Wydaje mi się że warto aby w tym temacie te pytania zamieścić, jeśli jednak się mylę to przepraszam. :-)

Pozdrawiam,
Kamil
 
 
bidżej 


Model: Inne auto
Wersja: Inna
Silnik: Inny
Imię: Bartek
Wiek: 31
Dołączył: 22 Maj 2008
Posty: 4782
Skąd: Augsburg (DE)
Wysłany: 27 Paź 2009, 21:52   

możesz bez problemu ściągać zespolony, zabawa jest bardzo podobna (robiłem to w MK5). na pół godziny przed grzebaniem w zespolonym zdejmij klemy z akumulatora i tak je zostaw - to zapobiegnie ewentualnemu wystrzałowi poduszki. ciekawostka: jak zdejmiesz przełącznik to Twoim oczom powinien ukazać się napis "made in Poland" :D
_________________
www.twojrobot.blogspot.com
 
 
MARIUSZ.B 


Model: Ford Fiesta Mk5`00
Wersja: Sport
Silnik: 1.6i16V/100KM
Wiek: 38
Dołączył: 02 Lut 2005
Posty: 1958
Skąd: Warszawa
Wysłany: 27 Paź 2009, 23:00   

bidżej napisał/a:
na pół godziny przed grzebaniem w zespolonym zdejmij klemy z akumulatora i tak je zostaw - to zapobiegnie ewentualnemu wystrzałowi poduszki. ciekawostka: jak zdejmiesz przełącznik to Twoim oczom powinien ukazać się napis "made in Poland"

Z tym wystrzałem i napisem Made in Poland to jaja robisz sobie z kolegi ?
_________________
PBXSERWIS centrale telefoniczne
 
 
 
bidżej 


Model: Inne auto
Wersja: Inna
Silnik: Inny
Imię: Bartek
Wiek: 31
Dołączył: 22 Maj 2008
Posty: 4782
Skąd: Augsburg (DE)
Wysłany: 27 Paź 2009, 23:38   

dlaczegóż? zdjęcie klem stosuje się zapobiegawczo, a "made in Poland" było wyraźnie napisane na zespolonym w MK5 :-P
_________________
www.twojrobot.blogspot.com
 
 
MARIUSZ.B 


Model: Ford Fiesta Mk5`00
Wersja: Sport
Silnik: 1.6i16V/100KM
Wiek: 38
Dołączył: 02 Lut 2005
Posty: 1958
Skąd: Warszawa
Wysłany: 27 Paź 2009, 23:56   

U mnie nie było żadnego Made in Poland, a poduszkę odłączałem chyba kilkanaście razy bez zdejmowania klem z akumulatora, nic nie wybuchło. Nie wierzę w wybuch poduchy poprzez jej zdejmowanie. To nie jajko na które trzeba aż tak uważać.
_________________
PBXSERWIS centrale telefoniczne
 
 
 
arecki 
Człowiek Whisky


Model: Inne auto
Wersja: Inna
Silnik: 1.6i16V/100KM
Wiek: 34
Dołączył: 04 Sty 2009
Posty: 1673
Skąd: WWL
Wysłany: 28 Paź 2009, 00:53   

MARIUSZ.B napisał/a:
Nie wierzę w wybuch poduchy poprzez jej zdejmowanie. To nie jajko na które trzeba aż tak uważać.


eeeeeee, jak byłem u swojego mechanika to pierwsze co mi powiedział to żeby odłączył klemy przed zdjęciem poduchy. Może i zapobiegawczo ale on już nie raz się o tym sam przekonał ;-| przecież to nie duzo roboty a ostrożności nigdy za wiele...

:offtopic:
_________________




Była Fiesta jest Focus
 
 
 
Kamail
[Usunięty]

Wysłany: 28 Paź 2009, 08:28   

Dziekuje Wam za tak szybki odzew.

Wyprzedzilo mnie dzis Policyjne auto na autostradzie, zrownali ze mna, dali znak ze nie dziala i (uff) pojechali dalej. Dzis pojade do elektryka, sytuacja mnie przerosla - to moje pierwsze auto, mam je od marca :)



Ciag dalszy - warsztat w Krasnymstawie, boczna Okrzei, 5 minut, 20zl.

Dla tych co dalej nie wiedza - srubokretem podwazyc czapke wlacznika swiatel, przetrzec styki papierem sciernym, zalozyc czapke <oki>
- u mnie zalatwilo problem.
Mechanik powiedzial, wie pan to dalej sie bedzie zwierac, takze wozic ze soba kawalek papieru sciernego na wszelki wypadek, docelowo wymienic przelacznik.

Pozdrawiam[/list]
 
 
Jacek4200 


Model: Ford Fiesta Mk3`91
Wersja: C
Silnik: 1.1i/50KM
Wiek: 33
Dołączył: 07 Lip 2008
Posty: 91
Skąd: Wrocław/okolice
Wysłany: 9 Lis 2009, 17:37   

Hello :cojest:

W mojej dzisiaj wysiadł lewy kierunek, mianowicie lekko sie pali na stałe przód i tył, co ciekawe kiedy odłącze lewy halogen wraz z tylnym kierunkiem mruga lewe pozycyjne :rotfl: o awaryjnych mogę też pomarzyć, jak myślicie to wina jakiejś kostki, czy trzeba rozebrać zespolony? Dzięki z góry za pomoc :)
_________________
Była Fiesta mk3 1.1i jest Seat Ibiza 1.4i
 
 
 
mechcom 


Model: Ford Fiesta Mk3`92
Wersja: Inna
Silnik: 1.1i/50KM
Imię: Łukasz
Wiek: 26
Dołączył: 24 Sie 2008
Posty: 397
Skąd: Wolsztyn (PWL)
Wysłany: 9 Lis 2009, 17:38   

emmm nie wiem ale na moje to gdzies masy chyba nie masz ale moge sie mylic gy
_________________
Kupiłem Forda i śmieje mi sie morda :D
Moja Fiestka Zapraszam :) http://www.fiestaklubpols...p=416613#416613 :devil:
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Podobne Tematy
Temat Autor Forum Odpowiedzi Ostatni post
Brak nowych postów Ogłoszenie: FAQ o ubezpieczeniach aut
i innych kwestiach z tym związanych.
trzeci Ubezpieczenia i rejestracja aut 1 30 Sty 2011, 10:30
trzeci
Brak nowych postów Ogłoszenie: Car Audio - FAQ
Czyli zanim zapytasz - zajrzyj !
molu Car Audio i CB 9 16 Lis 2010, 10:59
Cobrak
Brak nowych postów Ogłoszenie: FAQ - RDZA / KOROZJA
LOY Blacharstwo / Lakiernictwo / Kosmetyka samochodowa 12 6 Paź 2013, 21:24
proton
Brak nowych postów Ogłoszenie: FAQ - regulacja instalacji gazowej
Lokmen LPG 0 15 Cze 2008, 21:32
Lokmen
Brak nowych postów Ogłoszenie: FAQ - REPERATURKA WLEWU/NADKOLA czyli spawanie
LOY Blacharstwo / Lakiernictwo / Kosmetyka samochodowa 54 28 Lut 2014, 18:11
deejay


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group




Instagram




Fiesta Klub Polska nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek treści umieszczane przez użytkowników forum.
Odpowiedzialność ta spoczywa na autorach tych treści.