Forum FiestaKlubPolska -

Silniki diesla - [MK7] 1.6t TDCi 90KM - Problem z mocą, notlauf ?

phan - 4 Mar 2013, 20:41
Temat postu: [MK7] 1.6t TDCi 90KM - Problem z mocą, notlauf ?
Pojawił mi się dziś problem z mocą, wjechałem na autostradę pedał w podłogę (leciała dwójka 180km/h bez problemu dotychczas) a tu 140km/h i kanał tryb awaryjny i zwalnia do 3.5 tyś obrotów i stoi. Zjechałem zgasiłem –> odpaliłem i śmigam 1->2->3 i znów kaplica. I sytuacja się powtarza... Za każdym razem gdy chcę się pojechać szybciej niż 140km/h lub ostro wyprzedzić wpada w tryb awaryjny. Czy to problem z turbo ? notlauf?
Puff - 4 Mar 2013, 21:42

To nie mk3, tylko mk7 - bez kompa niewiele tu zdiagnozujesz...
misiak - 4 Mar 2013, 22:20

postawiłbym raczej na czujnik ciśnienia paliwa. Ale na sam początek znajdź dobry komputerek diagnostyczny i zrób pomiary, zobacz jakie błędy wywpluwa
Ranid - 4 Mar 2013, 22:29

To jest diesel a z takim silnikiem jeżdzi sie na 80% przy 4tyś to każdy silnik diesla chce z ramy wyskoczyć,radzę jechać nie więcej jak 150 i będzie OK.Mimo że to silnik z PSA to peugeot czy citroen będzie jechał te 180 ale ford nie bo ford zastosował swój osprzęt do tego silnika i tryb awaryjny będzie się włączał.Mam S-maxa z silnikiem 2,0 TDCI i też są problemy.
MisiekT - 4 Mar 2013, 22:47

phan napisał/a:
leciała dwójka 180km/h bez problemu dotychczas

to NIESAMOWITE biorac pod uwage, ze predkosc maksymalna tego auta podawana przez producenta to 175kmh :rotfl:

PS. ogarnij sie, to nie jest auto do butowania i przy takim cisnieciu co i rusz bedzie problem...

grzesiek646 - 4 Mar 2013, 22:52

Masz program zrobiony ?

U mnie przy wysokich temperaturach w lecie jak polece tak 0 - 160 na ostro to wskakuje mi w tryb awaryjny ale mam to zrobione w programie jezeli temperatura spalin sie zblizy do 80% maximum. Jesli go wychlodze i bede lecial nie od 0km/h tylko normalnie non stop 140-160 to jest wszystko ok.

phan - 5 Mar 2013, 16:46

Miałem jutro jechać na komputer ale chyba obejdzie się bez kompa... Dziś zapaliły się kontrolki widoczne na zdjęciu, auto już jest ciągle w trybie awaryjnym po zgaszeniu również brak mocy oraz widoczne kontroli a turbina wydaję z siebię paskudne meliczne dźwięki jak dzwoniące klucze w siatce. Tak więc udam się od razu na jej regeneracje :sad: (mam nadzieję że nie trzeba będzie kupować nowej) auto ma 42 tyś km przebiegu i to mnie najbardziej dziwki. NO CHYBA ŻE I TAK WARTO PODJECHAĆ NA KOMPA ?




P.S grzesiek646, nie mam chipa, jeszcze.

ElGrey - 5 Mar 2013, 17:00

No niestety w tych silnikach w Mk7 są turbiny hybrydowe i szybko się kończą jak ktoś o nie nie potrafi zadbać....\ komp to podstawa :twisted:
MisiekT - 5 Mar 2013, 17:01

ale co Cie dziwi? ze udalo Ci sie tak szybko zajechac turbo? sam przyznales sie, ze za wiele w glowie w kwestii dbania o swoje auto to nie masz
artax - 5 Mar 2013, 19:12

ElGrey napisał/a:
No niestety w tych silnikach w Mk7 są turbiny hybrydowe i szybko się kończą jak ktoś o nie nie potrafi zadbać....\ komp to podstawa :twisted:

co masz na mysli piszac hybrydowe?Ja uwazam ,ze podstawą zywotnosci turbiny to bdb olej ,bez pałowania na zimnym i dac jej chwilę na ostygnięcie(chwilę po zatrzymaniu ma popracować na jałowym).Jakis znacznych różnic nie widze w odniesieniu do mk6 :bezradny:
pzdr

artax - 5 Mar 2013, 19:17

phan napisał/a:
Miałem jutro jechać na komputer ale chyba obejdzie się bez kompa... Dziś zapaliły się kontrolki widoczne na zdjęciu, auto już jest ciągle w trybie awaryjnym po zgaszeniu również brak mocy oraz widoczne kontroli a turbina wydaję z siebię paskudne meliczne dźwięki jak dzwoniące klucze w siatce. Tak więc udam się od razu na jej regeneracje :sad: (mam nadzieję że nie trzeba będzie kupować nowej) auto ma 42 tyś km przebiegu i to mnie najbardziej dziwki. NO CHYBA ŻE I TAK WARTO PODJECHAĆ NA KOMPA ?

[url=http://naforum.zapod...c73.jpg]Obrazek[/url]


P.S grzesiek646, nie mam chipa, jeszcze.

moze troche nie w temacie ale w mojej mk 7 czerwona strefa na obrotomierzu jest od 5000 tys.U Ciebie widzę od 4500? :9:Te 500 obr dla kopciucha to sporo.

Puff - 5 Mar 2013, 20:17

ElGrey napisał/a:
w Mk7 są turbiny hybrydowe

Ten termin, o ile mi wiadomo, odnosi się do turbin, które miały wymienioną część zimną/gorącą, koło kompresji lub inną część, której wymiana powoduje, że turbo nie jest "fabryczne".

Może miałeś na myśli turbinę ze zmienną geometrią?

ElGrey - 6 Mar 2013, 19:41

Zmienna geometria to miałem na myśli

artax napisał/a:
Ja uwazam ,ze podstawą zywotnosci turbiny to bdb olej ,bez pałowania na zimnym i dac jej chwilę na ostygnięcie(chwilę po zatrzymaniu ma popracować na jałowym).Jakis znacznych różnic nie widze w odniesieniu do mk6 :bezradny:
pzdr

To i dbanie o zalewanie odpowiednim olejem, a w Mk6 turbina jest o stałej geometrii wiec trwalsza z racji mniejszej ilości elementów ruchomych :ok:

mmbu - 6 Mar 2013, 19:56

Turbina ze zmienną geometrią , to zmora wszystkich którzy kupili diesla i jeżdżą między 2-3000obr/min. Żeby turbina się nie zastała trzeba ją od czasu do czasu "przepałować" i poświęcić to 0,5-1l/100km. Bo później się okazuje, że jak trzeba depnąć i łopatki mają się przestawić, to się blokują i jest przeładowanie.
Nie sądzę, że coś mogli zmienić w samej turbinie, więc masz "gruszkę" podciśnienia i ona steruje łopatkami, dźwignią wchodzącą do turbiny. Spróbuj ją (dżwignię) zalać super hiper specyfikami i rozruszać,

P.S. Do momentu jak nie napisałeś o metalicznym dźwięku przy zejściu obrotów byłem przekonany o awari zaworu sterującego lub pedału gazu.

P.S. 2. Jak juz będziesz regenerował turbo, to zrób , to przez warsztat, który Ci to turbo wyjmie i wsadzi. Będziesz miał gwarancję za niewiele więcej niż sam byś , to robił

ElGrey - 6 Mar 2013, 20:00

Skoro pisze o metalicznym dźwięku to już nie ma co dłubać i kombinować z rozsypaną turbiną :twisted:
A nie potrzeba tłuc turbiny o zmienianej geometrii tylko trzeba pamiętać że na dobrze rozgrzanym silniku ciągniemy do 4500 obr i dopiero zmiana biegu, wtedy nic się nie zastanie :ok:

mmbu - 6 Mar 2013, 20:02

ElGrey napisał/a:
Skoro pisze o metalicznym dźwięku to już nie ma co dłubać i kombinować z rozsypaną turbiną :twisted:


Widzisz , a u mnie pomogło na pół roku. Przynajmniej później byłem gotowy na wywalenie 1500

ElGrey - 6 Mar 2013, 20:08

Każdy przypadek jest inny, ale skoro u ciebie zadziałało to i koś inny spróbuje :ok:
phan - 21 Mar 2013, 14:30

MisiekT napisał/a:
phan napisał/a:
leciała dwójka 180km/h bez problemu dotychczas

to NIESAMOWITE biorac pod uwage, ze predkosc maksymalna tego auta podawana przez producenta to 175kmh :rotfl:


Nie będę się kłucił ale jechałem z nawigacją 180km/h a na liczniku było 190 jakoś. Ale nie ważne..

MisiekT napisał/a:
PS. ogarnij sie, to nie jest auto do butowania i przy takim cisnieciu co i rusz bedzie problem...


Co za bzdura ! to że mam diesla to muszę jeździć jak emeryt ? to jak ktoś kupi 250 konnego diesla w Porsche to też musi jeździć ostrożnie bo ma diesla ?? sam się ogarnij bo czasy diesli na pompach rzędowych czy rotacyjnych rodem z MB W123 już dawno minęły już nie pisząc tu o autach stworzonych do rajdów z klekotem pod maską.

mmbu napisał/a:
Turbina ze zmienną geometrią


Wiem że ten silnik raz miał stałą geometrie raz zmienną.
Ram miał DPF, raz FAP, czy też wcale i tak samo z dwumasem ale akurat ja mam stalą geometrie zwykła turbina z gruszką.

mmbu napisał/a:
P.S. Do momentu jak nie napisałeś o metalicznym dźwięku przy zejściu obrotów byłem przekonany o awari zaworu sterującego lub pedału gazu.


I taka też padła diagnoza....

A dla potomnych napiszę: pojechałem do elektryka i podpięty pod kompa błąd P0299 padło że mam wymienić zawór sterujący turbiną (podobno manometrem go mierzyli i jest walnięty)... ta,..
Krzyknęli za diagnozę 150zł i 300zł za zawór, więc zapłaciłem 150zł i nowy zawór Pierburga kupiłem na all...o za 150zł założyłem lecz to samo. Metaliczny dźwięk z pod maski i np. 5 bieg 80km/h but w podłogę 3,5 tyś i kanał....
Zawór oddałem i wróciłem do "elektryków" ale innych już. Podobno sprawdzili wszystkie węże i powiedzieli ze padło turbo. Ja zdziwiony ze padło proste turbo ze stałą geometrią pojechałem to turbo-techu w Poznaniu tam facet powiedział że nie ma takiej możliwości aby ta turbina padła przy tym przebiegu a jak otworzyłem maskę to od razu kazał mi uciekać "czysto jak w salonie" powiedział że mam szukać gdzieś nieszczelności w węzach.

I tak też zrobiłem, ciężko było bo na biegu jałowym cisza, metaliczny dźwięk był tylko pod obciążeniem. Podnieśliśmy z kolega auto i gaz w podłogę :) no i jest ! spadła opaska metalowa z kolektora ssącego na wężu idącym od IC.


P.S czy ktoś za szanownych forumowiczów usuwał słynne sitko w rurce doprowadzającej olej do turbo ? bo na forum forda, cytryny i puga temat jest dość obszernie przerabiany.

artax - 21 Mar 2013, 15:26

Najpierw po vin sprawdz w ASO zanim cos bedziesz wymieniał.Ja mam juz fabrycznie po zmianie na nowszą wersję tego sitka.Generalnie to nie z sitkiem jest problem a w większosci przypadkow z niedbaluchami.Ludziska maja w nosie terminowe wymiany olejow ,stosuja jakies lipne oleje,pałują auta, potem natychmiast gaszą itp.W efekcie placza jakie te turbiny be.Ja dbasz to masz :yes:
pzdr


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group